Blokery reklam · Chrome
Najlepszy bloker reklam na Chrome w 2026
Chrome to obecnie przeglądarka, w której najtrudniej zablokować reklamy, bo zmiana Google o nazwie Manifest V3 usunęła pełny uBlock Origin i przycięła możliwości każdego rozszerzenia. Oto rzetelny obraz sytuacji i to, co warto zainstalować w zależności od tego, czego potrzebujesz.
Ostatnia aktualizacja: 10 lipca 2026 · Rozszerzenia przeglądarkowe przetestował zespół Privacy Intact naszym automatycznym stanowiskiem (Edge bez interfejsu, June 8, 2026); zobacz jak testujemy.
Właśnie zobaczyłeś „uBlock Origin został wyłączony”?
To Chrome wyłącza Manifest V2 wszystkim, a nie błąd po Twojej stronie. Szybkie rozwiązanie: zainstaluj uBlock Origin Lite (ten sam deweloper) ze sklepu Chrome Web Store. Jeśli polegałeś na zaawansowanych narzędziach pełnej wersji, uruchom ją na Firefoksie, gdzie nadal działa z pełną mocą. Szczegóły niżej.
Krótka odpowiedź
Na Chrome nie ma już jednego zwycięzcy, wszystko zależy od tego, czego chcesz:
uBlock Origin Lite: jedyny uBlock, który nadal działa na Chrome; blokuje większość codziennych reklam.
AdGuard: jego samodzielna aplikacja wymyka się MV3 i blokuje w całym systemie, na telefonie i w innych aplikacjach.
Haczyk, o którym nikt nie wspomina: na Chrome żadne rozszerzenie nie działa już z pełną mocą, w tym własne rozszerzenie AdGuarda. Jedyny uBlock Origin w pełnej sile działa na Firefoksie.
Sprawdź cenę AdGuardaTen link prowadzi do blokera reklam AdGuard, a nie do sprzedawanego osobno AdGuard VPN.
Co właściwie zmienił Manifest V3
Jeszcze do niedawna najmocniejsze blokery reklam korzystały ze starego mechanizmu rozszerzeń (Manifest V2), który pozwalał im sprawdzać i anulować żądania sieciowe w czasie rzeczywistym. Manifest V3 to wycofał: ogranicza liczbę reguł filtrów, które rozszerzenie może egzekwować, i usuwa analizę na żywo dla każdego żądania, więc bloker musi z góry zadeklarować stały zestaw reguł (Google nazywa to „declarativeNetRequest”), zamiast decydować żądanie po żądaniu w locie. Pełny uBlock Origin opierał się na starym modelu, dlatego Google usunął go ze sklepu Chrome Web Store i wyłączył istniejące instalacje. Na Chrome zostaje uBlock Origin Lite, osobna, lżejsza wersja w standardzie MV3.
To najważniejszy fakt dla użytkowników Chrome, a ma dwa oblicza:
- uBlock Origin Lite nadal blokuje zdecydowaną większość codziennych reklam i trackerów, ale rezygnuje z dynamicznego filtrowania w czasie rzeczywistym i interaktywnego narzędzia do wybierania elementów na rzecz szybszego, z góry zadeklarowanego zestawu reguł. Lżejszy, ale nie bezużyteczny (o jego trybach niżej).
- Rozszerzenie przeglądarkowe AdGuard podlega tym samym ograniczeniom MV3: nie jest magicznym wyjątkiem. Na Chrome rozszerzenie pozostaje rozszerzeniem.
- Jedyna ucieczka od MV3 to wyjście poza model rozszerzeń: samodzielna aplikacja AdGuard filtruje na poziomie systemu, a pełny uBlock Origin działa bez ograniczeń na Firefoksie.
Co nasz test może, a czego nie może Ci tu powiedzieć
W naszym własnym przebiegu na stanowisku (AdBlock Tester, Microsoft Edge (bez interfejsu), każdy bloker w konfiguracji domyślnej, 30 sekund rozgrzewki list filtrów, identyczne strony, June 8, 2026) pełny uBlock Origin uzyskał 96/100, a darmowe rozszerzenie AdGuard 77/100. Przeczytaj to uważnie pod kątem Chrome: te 96 to pełny uBlock Origin, wersja, której Chrome już nie ma. Na Chrome korzystałbyś z uBO Lite, który jest słabszy od tej liczby, a nie jej równy. Nie publikujemy jeszcze osobnego wyniku dla Chrome-Lite (nie to mierzył ten przebieg), więc potraktuj 96 jako „to, co Chrome stracił”, a Lite oceniaj jako solidny, choć osłabiony codzienny bloker, który opiera się na standardowych listach filtrów EasyList / EasyPrivacy.
Twoje realne opcje na Chrome
1. uBlock Origin Lite: najlepszy darmowy, tylko w przeglądarce
Zainstaluj go ze sklepu Chrome Web Store (autor: Raymond Hill / „gorhill”, unikaj podróbek). Jest darmowy, lekki i radzi sobie z większością reklam i trackerów bez konfiguracji. Ma trzy tryby, które ustawisz osobno dla każdej witryny: Basic (blokowanie sieciowe ze statycznych list, bez osobnego uprawnienia do witryny), Optimal (przyznaje witrynie uprawnienie, dzięki czemu porządkuje też widoczne elementy strony, tryb, na którym większość ludzi zostaje) i Complete (dodaje ogólne filtrowanie kosmetyczne, które pełny uBlock robi standardowo). Czego nie potrafi w żadnym trybie, to dynamicznego filtrowania żądań w czasie rzeczywistym jak pełne rozszerzenie. Wybierz to, jeśli przeglądasz tylko na komputerze i chcesz zero kosztów.
2. AdGuard: najlepszy, gdy chcesz czegoś więcej niż przeglądarki
AdGuard oferuje darmowe rozszerzenie do Chrome (ograniczone przez MV3, jak wszystkie) oraz płatną samodzielną aplikację. To właśnie ta aplikacja jest powodem, by wybrać AdGuarda na Chrome: filtruje całe Twoje urządzenie (inne aplikacje, gry i telefon), czego nie potrafi żadne rozszerzenie do Chrome. Instaluje lokalny certyfikat główny, by analizować HTTPS, co jest realną decyzją o zaufaniu, którą omawiamy w naszej recenzji AdGuard. Jednorazowa licencja dożywotnia pozwala uniknąć abonamentu (sprzedawana w wariantach Personal na 3 urządzenia i Family na 9 urządzeń), a zakupy bezpośrednie objęte są 60-dniową gwarancją zwrotu pieniędzy, możesz więc wypróbować aplikację i odzyskać pieniądze, jeśli nie przypadnie Ci do gustu.
3. Zmień przeglądarkę (lub dodaj drugą): Firefox lub Brave
Jeśli zależy Ci na pełnej sile darmowego, dynamicznego blokowania, najprostszym wyjściem jest Firefox, gdzie pełny uBlock Origin nadal działa bez ograniczeń. Brave to kolejna darmowa droga, czyli przeglądarka oparta na Chromium z wbudowanym blokowaniem reklam i trackerów. Nie musisz porzucać Chrome; wiele osób zostawia go do części witryn, a do intensywnego przeglądania używa Firefoksa.
4. AdGuard DNS lub Pi-hole: darmowa droga odporna na MV3
Blokujący DNS to wcale nie rozszerzenie, więc MV3 nic mu nie zrobi. AdGuard DNS, NextDNS czy Pi-hole blokują domeny reklam i trackerów dla całego urządzenia (łącznie z Chrome), odmawiając ich rozwiązania. Kompromis: nie potrafią posprzątać strony kosmetycznie, więc gdzieniegdzie zostanie puste miejsce po reklamie. Dobra darmowa warstwa pod spodem niezależnie od tego, jakiego blokera używasz w przeglądarce.
Czego unikać na Chrome
Dwa najczęściej instalowane „blokery reklam” w sklepie Chrome Web Store (AdBlock Plus i AdBlock) dostarczają płatną białą listę „Acceptable Ads” (akceptowalne reklamy), która jest domyślnie włączona. Przepuszczają część reklam, dopóki nie wejdziesz w ustawienia i jej nie wyłączysz, a cały program jest finansowany przez te same firmy, których reklamy trafiają na białą listę. Popularność to nie rekomendacja; żadnego z nich nie uruchomilibyśmy jako głównego blokera.
A jeśli chodzi o YouTube na Chrome (to walka sama w sobie, bo YouTube aktywnie wykrywa blokery), zobacz, co naprawdę się sprawdza, w naszym poradniku o blokowaniu reklam na YouTube. W skrócie na Chrome: uBlock Origin Lite albo przenieś intensywne oglądanie na Firefoksa.
Wybierz w 15 sekund
- →Darmowo, tylko Chrome, bez kombinowania → uBlock Origin Lite.
- →Chcesz reklam bez śladu też na telefonie i w aplikacjach → AdGuard (aplikacja).
- →Chcesz darmowego blokowania w pełnej sile i z zaawansowanymi opcjami → uBlock Origin na Firefoksie.
- →Chcesz jednej darmowej warstwy na każdym urządzeniu → AdGuard DNS (lub Pi-hole).
FAQ
Blokowanie reklam na Chrome: odpowiedzi
Jaki bloker reklam jest najlepszy na Chrome w 2026?
To zależy od tego, czego oczekujesz. Jeśli chcesz darmowego blokera działającego tylko w przeglądarce, rozsądnym wyborem jest uBlock Origin Lite, czyli jedyna wersja uBlocka, która po wprowadzeniu Manifest V3 nadal działa na Chrome i blokuje zdecydowaną większość codziennych reklam. Jeśli zależy Ci na mocniejszym blokowaniu w całym systemie (inne aplikacje, telefon, nie tylko Chrome), bardziej wszechstronnym rozwiązaniem jest samodzielna aplikacja AdGuard. Jeden haczyk: żadne rozszerzenie do Chrome nie działa już z pełną mocą, bo Manifest V3 ogranicza je wszystkie, łącznie z rozszerzeniem samego AdGuarda.
Dlaczego Chrome wyłączył mój uBlock Origin?
To Ci się nie wydaje. Manifest V3 firmy Google wycofał starszy mechanizm (Manifest V2), na którym opierał się pełny uBlock Origin; Chrome usunął go ze sklepu Web Store i wyłączył istniejące instalacje. Zamiennikiem jest uBlock Origin Lite, czyli lżejsza wersja w standardzie MV3 od tego samego dewelopera. Jeśli korzystałeś z zaawansowanych funkcji pełnej wersji, uruchom ją na Firefoksie, gdzie działa bez ograniczeń.
Czy uBlock Origin Lite wystarczy?
Do większości codziennego przeglądania tak. uBO Lite ma trzy tryby: Basic (tylko blokowanie sieciowe), Optimal (typowy domyślny; porządkuje też widoczne elementy strony) i Complete (dodaje ogólne filtrowanie kosmetyczne, które pełny uBlock robi standardowo). Czego nie potrafi w żadnym trybie, to dynamicznego filtrowania w czasie rzeczywistym, które ma pełne rozszerzenie (modyfikowania żądań w locie), bo MV3 zmusza go do korzystania ze stałego, z góry zadeklarowanego zestawu reguł. Plus jest taki, że jest lżejszy i nie obciąża procesora w tle; minus, że gorzej radzi sobie z najbardziej agresywnymi, ciągle zmieniającymi się reklamami.
Czy Manifest V3 ogranicza też AdGuarda?
Tak, przeglądarkowe rozszerzenie AdGuard do Chrome podlega tym samym regułom MV3 co każde inne. Różnica polega na tym, że AdGuard oferuje również samodzielną aplikację desktopową, która filtruje całkowicie poza przeglądarką, więc nie krępują jej reguły dla rozszerzeń. Na Chrome prawdziwą przewagą AdGuarda jest właśnie ta aplikacja, a nie rozszerzenie.